Z Dominiką i Andrzejem na sesję wybraliśmy się tydzień po weselu. Sesja była niezwykle krótka, samego fotografowania było może 1,5 godziny, ale udało się ustrzelić kilka na prawdę fajnych kadrów, a specjalnego klimatu dodała stara, opuszczona fabryka… Dziękuję Młodej Parze, a w szczególności Andrzejowi za wytrwałość i Przemkowi za pomoc przy noszeniu i trzymaniu wszelkiego rodzaju gratów













