witam, postanowiłem wrzucić kilka klatek z pleneru Kasi i Bartka, pleneru jakże ciężkiego bo pełnego gryzących jak cholera komarów, były ich całe roje i atakowały gdy tylko na chwilę zastygaliśmy w miejscu, zaowocowało to niestety sporą ilością zdjęć zruszonych, wydaje mi się że przynajmniej te zdjęcia oddają uczucie łączące Kasię i Bartka…












no coś wiemy o doświadczeniach plenerowych z komarami i kleszczami:D Trzeba kupić drugą torbę na kosmetyki pierwszej potrzeby na plener ;D A zdjęcia bardzo najs, podobają mi się kompozycje (szczególnie 3 fota – kolorowa) i kolory nieba!
dzięki dzięki, o kolorach się nie wypowiadam, bo to domena Can…a, nie będę tutaj stosował reklamy ;P